Czerwiec to dla wielu rodzin koniec roku szkolnego jak co roku. Dla rodzin z Ukrainy ten konkretny czerwiec jest jednak granicą czegoś więcej. Z końcem roku szkolnego 2025/26 wygasają rozwiązania, które przez ostatnie lata były dla dzieci z doświadczeniem uchodźstwa pierwszym stopniem wejścia w polską szkołę: oddziały przygotowawcze i dodatkowe lekcje języka polskiego. Od roku szkolnego 2026/27 szkoły przechodzą na ogólne zasady kształcenia uczniów cudzoziemskich. Razem z tym, 5 marca 2026 wygasła specustawa, która od 2022 roku regulowała szczególne wsparcie dla osób z Ukrainy.

To nie jest koniec świata i nie jest to też drobna korekta. To zmiana systemowa, która dotknie konkretnych dzieci i konkretnych rodzin – także tych, z którymi pracujemy na co dzień. Warto rozłożyć ją na części pierwsze, spokojnie, bez paniki i bez udawania, że nic się nie dzieje.

Co dokładnie się zmienia

Przez ostatnie lata polska szkoła miała dla uczniów z Ukrainy dwa narzędzia, których wcześniej w takiej skali nie używała. Pierwsze to oddziały przygotowawcze – klasy, w których dziecko bez znajomości polskiego mogło przez jakiś czas uczyć się w łagodniejszym tempie, zanim trafiło do zwykłej klasy. Drugie to dodatkowe, finansowane osobno lekcje języka polskiego. Oba te rozwiązania w obecnej, „specustawowej” formie kończą się z czerwcem 2026.

Od września szkoły mają stosować ogólne przepisy dotyczące cudzoziemców. To znaczy, że szczególne potrzeby dzieci z doświadczeniem migracji nie znikają z prawa zupełnie – są w nim przewidziane – ale przestają być osobnym, nadzwyczajnym trybem, a stają się częścią zwykłego systemu oświaty. Zmienia się też strona kadrowa: zatrudnianie nauczycieli i personelu pomocniczego wraca do standardowych zasad prawa oświatowego, bez wyjątków, które obowiązywały w czasie wojny.

Skala tej zmiany robi wrażenie, kiedy spojrzeć na liczby. W polskich szkołach uczy się dziś ponad dwieście tysięcy uczniów z Ukrainy. Około stu trzydziestu tysięcy dzieci z doświadczeniem uchodźstwa zostało włączonych do polskiego systemu edukacji po wybuchu pełnoskalowej wojny w 2022 roku. To nie jest margines. To są pełne klasy w całej Polsce, także w Szczecinie.

Pobyt: jedna rzecz, która się nie kończy

Łatwo pomylić dwie sprawy, które wygasają w różnym tempie. Szczególne zasady w edukacji to jedno. Legalność pobytu to drugie. I tu jest wiadomość, którą warto powtarzać rodzicom, bo zdejmuje część lęku: mimo że specustawa wygasła w marcu 2026, legalność pobytu osób objętych ochroną czasową została przedłużona do 4 marca 2027.

W praktyce oznacza to, że rodziny nie zostają z dnia na dzień bez podstawy pobytu. Mają czas. Ale „mają czas” to nie to samo co „mają pewność” – horyzont marca 2027 jest realny i będzie się zbliżał, a wraz z nim pytania o to, co dalej: pobyt czasowy, stały, praca, szkoła w kolejnym roku. To jest dokładnie ten moment, w którym dobra, rzetelna informacja jest warta więcej niż dziesięć uspokajających zdań.

Czego to nie rozwiązuje – i gdzie wchodzimy my

Zniesienie nadzwyczajnego trybu nie znaczy, że dziecko, które rok temu nie mówiło po polsku, dziś mówi płynnie. Język nie działa według kalendarza ustaw. Część dzieci jest już zintegrowana, radzi sobie, ma kolegów i oceny jak rówieśnicy. Część wciąż jest w drodze – rozumie więcej, niż potrafi powiedzieć, gubi się na sprawdzianach z przedmiotów, których treści zna, ale nie w tym języku. Dla nich wejście „ogólnych zasad” może oznaczać mniej miękkiego lądowania niż dotąd.

I tu jest miejsce dla nas i dla podobnych organizacji. Tam, gdzie cofa się osobny, finansowany tryb, zostaje przestrzeń, którą wypełnia się relacją, korepetycjami, świetlicą, grupą, dorosłym, który ma czas usiąść obok i przejść zadanie krok po kroku. To nie jest łatanie dziur w systemie. To jest robota, którą i tak robiliśmy – tylko że od września jej znaczenie rośnie, bo szkoła będzie miała mniej własnych narzędzi.

Spokojna rewolta nie polega na tym, żeby krzyczeć, że jest źle. Polega na tym, żeby być tam, gdzie konkretne dziecko siada do konkretnego zadania – i nie zostawić go z nim samego.

Co możesz zrobić teraz, jeśli jesteś rodzicem

Trzy rzeczy, spokojnie. Po pierwsze: nie zakładaj, że wsparcie zniknie całkowicie – porozmawiaj we wrześniu z wychowawcą i dyrekcją o tym, co konkretnie szkoła Twojego dziecka oferuje na nowych zasadach. Po drugie: pilnuj sprawy pobytu z wyprzedzeniem, nie na ostatni miesiąc przed marcem 2027. Po trzecie: jeśli dziecko gubi się językowo, nie czekaj do pierwszych słabych ocen – wsparcie poza szkołą, w tym to, które oferujemy, działa najlepiej, kiedy zaczyna się wcześnie.

Jeśli masz pytania, których nie wiesz gdzie zadać – napisz do nas. Czasem najważniejsze jest po prostu wiedzieć, że jest ktoś, kto już te zmiany rozkłada na części pierwsze i przejdzie je razem z Tobą.


Źródła: